Kierowca bez pracy, gospodyni bez domu, student bez kasy i dziewczyna bez perspektyw wspólnie stworzą perfekcyjny plan: jak w najkrótszym czasie stać się kimś i zająć miejsce bogaczy. W świecie, w którym liczy się tylko wydajność i sukces, przechytrzą system i zawalczą o siebie. Nawet, jeśli będzie to wymagało przekroczenia cienkiej granicy między tym, co jeszcze dozwolone, a tym, co absolutnie zabronione. Bong Joon-ho pokazuje, że prawie każdy marzy o lepszym życiu, awansie i szansie na sukces. Ale tylko niektórzy – dzięki nieposkromionej wyobraźni i braku skrupułów – są w stanie po to wszystko sięgnąć.
Arcydzieło filmu grozy w reżyserii Stanley'a Kubricka. Jack (Jack Nicholson) przyjmuje posadę zimowego stróża w odciętym od świata eleganckim hotelu Overlook, dokąd przenosi się z żoną (Shelley Duvall) i synem (Danny Lloyd). Jack nigdy tam nie był - a może jest inaczej?
W trakcie eliminacji jest ich 160, a do finału trafia zaledwie 12 osób. Konkurs Chopinowski jest najstarszym tej rangi wydarzeniem na świecie. Odbywa się co 5 lat w Warszawie i wzięli w nim udział największej sławy pianiści, tacy jak: Dymitr Szostakowicz, Maurizio Pollini, Martha Argerich, Rafał Blechacz, Seong-Jin Cho, Dang Thai Sona i Krystian Zimerman. To ogromne emocje, zarówno na estradzie, jak i na widowni oraz wielka szansa, która zdarza się raz w życiu. Bohaterami filmu jest kilku młodych uczestników konkursu z różnych stron świata, których życie od dzieciństwa było podporządkowane grze na fortepianie. Niczym sportowcy na olimpiadzie biorą udział w najbardziej prestiżowym pianistycznym wydarzeniu, które jest ważnym momentem i może zmienić ich życie na zawsze. Obserwujemy ich w trakcie przygotowań i prywatnie. Narracja podporządkowana jest regułom konkursu i podzielona jest na trzy etapy oraz finał. Wszyscy dzielą podobne marzenie i zostaną bezlitośnie zweryfikowani przez konkursowy mechanizm – okaże się, że ilość miejsc na podium jest ograniczona, więc część z nich odpadnie, a tylko nieliczni trafią do finału.
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
W życiu najbardziej przeszkadzają mi łokcie i plecy. chciałbym, żeby było więcej rozumu
— Krzysztof Kieślowski