Adam (Hiddleston) jest unikającym rozgłosu i słonecznego światła undergroundowym muzykiem, skrzyżowaniem Syda Barreta i Davida Bowiego z Hamletem. Mieszka w odludnej części Detroit, kolekcjonuje gitary, słucha winyli i tworzy elektroniczną muzykę końca świata. Melancholijną samotność rozjaśnia długo oczekiwany przyjazd jego ukochanej, Ewy (Swinton). Razem jeżdżą nocami po wyludnionym Detroit w hipnotycznym rytmie muzyki, celebrując każdą spędzaną razem chwilę. Jednak spokojne życie zakochanej pary zostanie wystawione na próbę, kiedy niezapowiedzianie dołączy do nich nieobliczalna i wygłodniała siostra Ewy - Ava (Wasikowska). Tilda Swinton, Tom Hiddleston i Mia Wasikowska w klimatycznej love-story outsidera światowego kina Jima Jarmuscha, twórcy "Broken Flowers", "Truposza" i "Ghost Doga", który tym razem zdaje się mówić, że tylko ci, którzy potrafią kochać, przetrwają. Bohaterowie "Tylko kochankowie przeżyją" to wampiry zmęczone setkami lat życia i zdegustowane tym, jak rozwinął się świat. Nie są jednak typowymi przedstawicielami swojego wymierającego gatunku: wprawdzie żywią się krwią i preferują mrok nocy, ale najważniejsza jest dla nich sztuka, literatura, muzyka - i trwająca od wieków miłość. To wyrafinowani smakosze życia, wytworni dandysi zatopieni w XXI wieku, wciąż pamiętający jednak intensywność romantyzmu.
Tytułowy Davis to przenoszący się z jednej kanapy na drugą, z podrzędnego nowojorskiego baru do kolejnego, intrygujący muzyk. Davis szuka nie tylko swojego miejsca w świecie, ale także wciąż uciekającego mu kota. Po drodze marzy o zrobieniu wielkiej kariery muzycznej. Gra co prawda z Justinem Timberlakiem, ale nie da się ukryć, że muzycy mijają się w doborze repertuaru. Davis na pewno nie jest mistrzem w podejmowaniu właściwych decyzji. Nieustająco zostawia i zabiera rzeczy od dziewczyny przyjaciela, z którą sam miał romans (Carey Mulligan). Ich dialogi skrzące od ciętych ripost zapewne przejdą do zbioru najlepszych tekstów Coenów.
"Jaskinia zapomnianych snów" to niezwykła, poruszająca filmowa podróż w przeszłość – w głąb ludzkiej kultury i tradycji. Herzog łączy tu talent reżysera, odkrywcy i poetyckiego filozofa, przedstawiając najstarsze odkryte dotąd obrazy stworzone przez człowieka. Film ma zatem olbrzymi potencjał edukacyjny, będąc cenną i niezwykle pouczającą lekcją na temat historii sztuki oraz prehistorii ludzkości.
Setki naskalnych malowideł jaskini Chauveta prezentują co najmniej trzynaście różnych gatunków zwierząt, w tym: konie, bydło, lwy, pantery, niedźwiedzie, renifery, a nawet hieny. Prehistoryczni artyści zastosowali tu różnego rodzaju malarskie techniki, często niestosowane w innych znanych nam obecnie jaskiniach, co powoduje, że miejsce to stanowi jednocześnie ważne źródło wiedzy na temat życia człowieka w epoce paleolitu.
Po 20 latach od nakręcenia kultowej "Baraki" Ron Fricke powraca na srebrny ekran fenomenalnym obrazem "Samsara". To poetycki film bez słów, zapierająca dech podróż przez 25 krajów i kultur z porywającą muzyką Lisy Gerrard i Dead Can Dance w tle. Film kręcono przez 5 lat, wyłącznie na taśmie 70 mm, co wpłynęło na jego wyjątkową wartość estetyczną. Sam tytuł zaś wywodzi się z sanskryckiego określenia nieustannego przepływu i powtarzającego się cyklu narodzin, życia, śmierci i odrodzenia. "Samsara" to wizualna i dźwiękowa uczta, której nie można przegapić.
Kupno biletów możliwe jest w Miejskim Domu Kultury - Mała Galeria (Rynek Zygmunta Augusta 9)
od wtorku do piątku w godz. 9:00 - 17:00 i w soboty w godz. 9:00 - 14:00
lub na godzinę przed seansem w kinie Iskra
Na sesji u analityka wykazałem silne tendencje samobójcze. Ale mój analityk był freudystą, a u nich kiedy ktoś się zabije musi płacić za sesje, które opuścił