W biały, biały dzień, gdy nieba nie można odróżnić od ziemi, zmarli mogą mówić do tych, którzy wciąż żyją – głosi islandzkie powiedzenie. W taki też dzień ginie żona byłego szefa policji, która spada w przepaść rozpędzonym samochodem. Mimo żałoby, stara się on zacząć wszystko od nowa i odpowiedzieć sobie na pytanie, kim teraz jest. Pewnego dnia odkrywa tajemnicę, która pierwszy raz od dawna wzbudzi w nim silne emocje. Od tej pory zrobi wszystko, żeby dowiedzieć się prawdy o ich wspólnej przeszłości. "Biały, biały dzień" to osnuta islandzką mgłą historia żalu, zemsty i bezwarunkowej miłości.
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Często powtarzam młodym reżyserkom i aktorom, że to naturalne wątpić w siebie, czuć, że po drodze wszystko psujesz. Za każdym razem, gdy widzę pierwszą zmontowaną wersję filmu, który stworzyliśmy, jestem załamany.
— Joachim Trier