Thomas Vinterberg nazywa swój najnowszy film – przebój festiwali w Cannes, Toronto i San Sebastián – pochwałą życia, a nie picia. Tylko czy umiemy jeszcze przeżywać stany upojenia bez procentów? W postać głównego bohatera, Martina, wcielił się z godną podziwu wrażliwością, charyzmą i empatią Mads Mikkelsen – i jest to bez wątpienia jeden z najlepszych występów w jego karierze. Martin to nauczyciel historii, mąż i ojciec dwojga dzieci, a przede wszystkim mężczyzna na skraju załamania nerwowego. Jedynym lekarstwem na kryzys wieku średniego, wypalenie zawodowe i problemy w związku staje się dla niego alkohol. Bierze bowiem udział w kumpelskim eksperymencie – czterej nauczyciele sprawdzają na sobie teorię, że człowiek jakoby urodził się z niedostatkiem alkoholu w organizmie, który stale trzeba uzupełniać. I tym sposobem klasyczny psychologiczny dramat płynnie przechodzi w komedię, która zatacza się nieuchronnie w stronę tragicznego kaca. W tym koktajlu smutku, śmiechu i nostalgii za utraconą joie de vivre najmniej chodzi jednak o pijaństwo, a najbardziej o bliskość, której mężczyźni nie umieją wziąć ani dać, więc jej unikają – jakby była bezalkoholowym Kamikadze.

Wydarzenia podczas, których obejrzymy/zobaczyliśmy ten film:
Nagrody PISF
Bilety
Kupno biletów możliwe jest w Miejskim Domu Kultury - Mała Galeria (Rynek Zygmunta Augusta 9) od wtorku do piątku w godz. 9:00 - 17:00 i w soboty w godz. 9:00 - 14:00 lub na godzinę przed seansem w kinie Iskra

Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"

Polecamy
Cytat na dziś

Uważam, że filmów nie robi się dlatego, że ma się uprawnienia reżysera. Nie chcę robić rzeczy, jakie w danych okolicznościach mają szansę realizacji. Nie chcę poruszać spraw, które można, czy trzeba poruszyć, tylko te, którymi żyję i o których rozmyślam.

— Wojciech Jerzy Has