Po tragicznej stracie, młodego mężczyznę, cierpiącego na psychiczne zaburzenie – tzw. osobowość mnogą, nawiedzają cztery młode kobiety, pragnące skraść jego tożsamość.
Takie filmy jak "Split" M. Nighta Shyamalana pokazują, że można nakręcić świetny thriller z motywem Bestii, bez tryskającej po ścianach krwi i niepotrzebnej ideologii dorabianej gdzieś na kolanie. Historia, jaką opowiada nam reżyser, właściwie od samego początku buduje napięcie. Jest porwanie, a potem rozpoczyna się gra, której reguły odkrywamy wraz z bohaterami filmu, scena po scenie. Nie można nie zauważyć fantastycznej kreacji aktorskiej Jamesa McAvoy'a, który wciela się w głównego bohatera cierpiącego na rozdwojenie jaźni. Drzemią w nim 24 osobowości. Fakt, że do głosu dochodzą jedynie cztery, wcale nie ułatwił McAvoy'owi aktorskiego zadania - gra mimiką, gestem, spojrzeniem... rola, bez wątpienia, zasługująca co najmniej na Złotą Palmę Festiwalu w Cannes. Obraz idealnie wpisał się w ideę cyklu "czasami Nocami" - wieczorne wyjście do kina, podsumowujące tydzień pracy, a otwierające pełen wrażeń weekend. Split, mamy nadzieję, wbił Państwa w fotele i pokazał, ze współczesny thriller w amerykańskim kinie stoi na naprawdę silnej pozycji. do zobaczenia na kolejnym pokazie z cyklu "Czasami nocami"!
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Nie wierzę w życie pozagrobowe, ale na wszelki wypadek zabieram zmianę bielizny.
— Woody Allen