upodobniony do Sylvestra Stallone’a za pomocą opaski na czole osiłek biega tu i strzela z tekturowej wyrzutni rakiet do złych ludzi, źli ludzie padają martwi w sposób tak nieprzekonujący, jakby chcieli załapać się na casting do „Ukrytej prawdy”, a w tle słychać efekty dźwiękowe przypominające gry komputerowe na Pegasusa z zepsutym głośnikiem. Wszystko w „Tureckim Rambo” jest wiec kompletnie nieudolne, a im bardziej jest nieudolne, tym większa radość z seansu.
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Trzeba coś więcej niż iść do wypożyczalni, i wziąć "Swobodnego jeźdźca", aby zostać buntownikiem.
— Dennis Hopper