Wojtek spędza całe dnie, przesiadując na leśnej ambonie i tropiąc wraz z leśniczymi głusze plądrujące okoliczne wioski i miasteczka głuszce. Pewnego wieczoru wraca polami z pracy i natyka się na dziwne zjawisko. W oddali porusza się dom. A właściwie jedno zapalone okno. Kiedy wraca następnego dnia, sytuacja się powtarza. Z dnia na dzień okien ukazuje się coraz więcej. Zaintrygowany Wojtek próbuje rozwikłać poetycko-abstrakcyjną zagadkę.
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Uważam, że filmów nie robi się dlatego, że ma się uprawnienia reżysera. Nie chcę robić rzeczy, jakie w danych okolicznościach mają szansę realizacji. Nie chcę poruszać spraw, które można, czy trzeba poruszyć, tylko te, którymi żyję i o których rozmyślam.
— Wojciech Jerzy Has