Nicole (Scarlett Johansson) i Charlie (Adam Driver) to kochająca się para artystów. Wspólnie pracują, wspólnie mieszkają, wspólnie wychowują synka. Wiedzą o sobie wszystko. Kto gdzie zostawia nitkę dentystyczną, kogo jakie prezenty cieszą najbardziej, co kto lubi czytać, a czego nie znosi, kogo rozprasza telewizja. Po kilku latach miłości rozpoznają najdrobniejsze gesty i grymasy, doskonale wiedzą, czego się spodziewać. W swoim "byciu razem" zrośli się niemal w jeden organizm, mimo że każde z nich ma swoje ambicje i marzenia, głęboko skrywane przed tym drugim. Nadchodzi w końcu moment, w którym to one dochodzą do głosu. Wystarczy jedna atrakcyjna propozycja, by choć na jakiś czas uwolnić się od rutyny, poczuć wolność. Czy to oznacza koniec dla pary idealnej?
Jest początek lat siedemdziesiątych, a Ron Stallworth (John David Washington) jest pierwszym czarnoskórym detektywem, który służy w Departamencie Policji w Colorado Springs. Zdeterminowany, by wyrobić sobie nazwisko, Stallworth odważnie decyduje się na niebezpieczną misję: infiltracje Ku Klux Klanu. Razem z kolegą Flipem Zimmermanem (Adam Driver) tworzą grupę, której udało się przeniknąć do struktur Ku Klux Klanu. Udowodnili rasistowskie działania organizacji, uniemożliwili dokonanie zamachu, w którym mieli zginąć ludzie.
Znudzony reżyser reklam (Adam Driver) zostaje wysłany na plan filmowy do Hiszpanii. Na skutek zaskakującego zbiegu wydarzeń trafia do małej wioski, gdzie jeden z mieszkańców (Jonathan Pryce) żyje w przekonaniu, że jest… Don Kichotem. Obu bohaterów połączy wkrótce seria zwariowanych przygód, które jednemu z nich pozwolą przewartościować swoje życie, a drugiemu zrealizować pozornie nierealne marzenia.
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Poczucie szczęścia, że żyjemy, a równocześnie poczucie, że lepsi od nas zginęli, prowadziło po wojnie nas, artystów, do bycia głosem zmarłych.
— Andrzej Wajda