Moja żyrafa

16 września 2018, 12:30

Kino Iskra

No i stało się – wakacje dobiegły końca i wróciliśmy już do szkoły. Jedni do kolejnej klasy, inni po raz pierwszy zasiedli w szkolnych ławkach lub przywitali się z nowymi zabawkami w przedszkolu. Kinochłonek, który też już wrócił z wakacji, chce Wam trochę umilić trudy związane z nauką – zaprasza na fantastyczny film i odjazdowe spotkanie.
W niedzielę 16 września o godz. 12:30 w augustowskim kinie Iskra pokażemy dzieciom film o pięknej przyjaźni pt. „Moja żyrafa” i porozmawiamy o szkolnych obowiązkach.
Rafał – bohater filmu Barbary Bredero – jest wnuczkiem opiekuna zwierząt w zoo i dlatego spędza tam mnóstwo czasu. Chłopiec przyjaźni się z Rafą, która ma urodziny tego samego dnia co on. Mało tego – urodzili się tego samego dnia. Jest to cudowna, pełna przygód przyjaźń. Bardzo niezwykła, bo Rafa jest… żyrafą! Kiedy Rafał po raz pierwszy do szkoły, dowiaduje się, że żyrafy do szkoły chodzić nie mogą. Oboje bardzo za sobą tęsknią – Rafał za Rafą w szkole, a Rafa za Rafałem w zoo. Tak dłużej być nie może! – świeżo upieczony uczeń obmyśla plan zabrania żyrafy do szkoły i przedstawienia jej swoim kolegom i koleżankom z klasy. Co z tego wyniknie? Sprawdźcie razem z nami w niedzielę.
Film będzie także okazją do dyskusji o szkole, przedszkolu i obowiązkach związanych z nauką. Jedno wiemy na pewno – będzie fajnie jak zawsze!
Zapraszamy 
- - -
Film dla dzieci od lat 4.
Cena biletu: 13 zł
Bilety można nabyć w kasie kina Iskra lub online na www.kino-iskra.pl

Plakat: Moja żyrafa

Czas trwania: 74 min.

Od lat: 4

Reżyseria: Barbara Bredero

Rafał urodził się tego samego dnia, co jego najlepsza przyjaciółka Rafa, żyrafa. Ponieważ jego dziadek jest opiekunem w zoo, Rafała często można spotkać w pobliżu Rafy. Są nierozłączni i dzielą się wszystkim, aż Rafał po raz pierwszy idzie do szkoły i dowiaduje się, że żyrafy do szkoły chodzić nie mogą. Rafał tęskni za Rafą, a żyrafa Rafa tęskni za Rafałem. Dlatego Rafał wymyśla plan zabrania żyrafy do szkoły i przedstawienia jej wszystkim kolegom i koleżankom.

Relacja z wydarzenia

„Kinochłonek”  nabrał nowych sił i w niedzielę, 16 września, po przerwie wakacyjnej rozpoczął swoją kolejną misję. Zaprosił najmłodszą widownię  w niezwykłą  podróż, podczas której poznała Rafała i jego uroczą koleżankę żyrafę. Tego dnia bowiem w kinie Iskra wyświetlono film „Moja żyrafa”.

Budzik dzwoni wytrwale, a mały chłopiec w piżamce zamiast wstać z łóżka przekłada się z boku na bok i marudzi, że jest za wcześnie i nie chce iść do szkoły. W końcu zniechęcony wstaje i siada do śniadania. Któż z nas nie zna takiej sytuacji z autopsji. I taką właśnie scenką rozpoczęło się niedzielne spotkanie z „Kinochłonkiem”. W małego chłopca wcielił się Bartek Świerkowski,  prezes Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Kinochłon”, który po krótkiej inscenizacji zaprosił wszystkich zgromadzanych na sali do rozmów o porannym wstawaniu, obowiązkach i powrocie do szkoły.  Dojrzalsza widownia zatem z nostalgią powróciła do lat szkolnych, a młodsza bardzo chętnie odpowiadała na zadawane pytania dotyczące przedszkola czy szkoły. Jak na „Kinochłonka” przystało nie obyło się też bez słodkich upominków i nie tylko.

Jeszcze przed seansem widownia z uśmiechem na ustach obejrzała krótki film nagrany w  Przedszkolu nr 1 im. Akademii Bystrzaka w Augustowie. Milusińscy odpowiadali w nim na pytania związane z porannym wstawaniem czy obowiązkach.
W końcu, na białym ekranie pojawiła się rozbrajająca żyrafa i chłopiec, którzy wciągnęli  małych widzów w swój świat. Nie ma co kryć, był on nietuzinkowy. Film opowiadał o sześcioletnim Rafale, którego dziadek pracuje w ZOO. Chłopiec zatem uwielbiał zwierzęta a najbardziej żyrafę Rafą z którą się zaprzyjaźnił. Zwierzę przyszło na świat tego samego dnia co chłopczyk. Ich przyjaźń w pewnym momencie zostaje wystawiona na próbę, gdy Rafał  idzie do szkoły i poznaje nowego kolegę.
Film z pewnością przypadł do gustu młodszej widowni, bo co i raz na sali wybuchały salwy śmiechu i padały emocjonujące komentarze. -Film był super a najbardziej podobała mi się żyrafka –powiedziała po seansie mała Ania, która jak zapewniała przychodzi praktycznie na każdy „Kinochłonkowy” seans.

Ci, którzy nie byli w tamtą niedzielę w kinie, powinni żałować, bo naprawdę było ciekawie. Jednak głowa do góry – „Konochłonek” dopiero się rozkręca.

Na zakończenie fotorelacja z tego spotkania:

Realizacja strony:

Rowiński - strony WWW