Ponad 500 filmów wybrzmiałoby inaczej, gdyby nie on. Ennio Morricone to nie tylko jeden z najbardziej płodnych kompozytorów muzyki filmowej w historii, ale również uwielbiana przez międzynarodową publiczność legenda kina, której twórczość została dwukrotnie nagrodzona Oscarem. „Ennio” jest żywiołowym portretem geniusza, nakreślonym przez wiernego przyjaciela i znakomitego reżysera. Giuseppe Tornatore zaprasza nas w wyjątkowo osobistą podróż po prywatnym i artystycznym życiu wspaniałego kompozytora. Towarzyszą nam w niej wspominający go artyści i reżyserzy, tacy jak Bernardo Bertolucci, Clint Eastwood, Bruce Springsteen, Quentin Tarantino, John Williams czy Wong Kar Wai, ale przede wszystkim wtóruje nam niezapomniana filmowa muzyka Mistrza. W końcu, historia jego życia to historia kina.
– doktor nauk humanistycznych, adiunkt na Wydziale Studiów Kulturowych Uniwersytetu w Białymstoku, gdzie od ponad 20 lat prowadzi zajęcia na z zakresu filmu, sztuki i kultury popularnej. Autor kilkudziesięciu artykułów o tematyce filmoznawczej, współautor dwóch publikacji książkowych. Obecnie pracuje nad monografią naukową o twórczości Rubena Östlunda. Mocno związany z lokalnym środowiskiem filmowym. Członek kolektywu Kaufman Bros & Sistas. Współautor albumu i wystawy „Wyśniona historia kina na Podlasiu”. Były członek kabaretu „Widelec”, prezenter, selekcjoner Międzynarodowego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych ŻUBROFFKA. Autor licznych prelekcji w wielu kinach studyjnych, współpracujący z dyskusyjnymi klubami filmowymi. Autor niezależnych produkcji filmowych oraz filmów dokumentalnych realizowanych m.in. w USA, Sudanie Południowym, Turcji, Rosji, Norwegii, Gruzji, Kazachstanie i na Białorusi. Często pracuje z młodzieżą w ramach warsztatów filmowych w Polsce (Solniki 44, Krasne, Supraśl) i za granicą (Czechy, Białoruś, Gruzja, Krym). Prywatnie tata Helenki, półmaratończyk i charyzmatyczny wielbiciel ruchomych obrazów.
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Poczucie szczęścia, że żyjemy, a równocześnie poczucie, że lepsi od nas zginęli, prowadziło po wojnie nas, artystów, do bycia głosem zmarłych.
— Andrzej Wajda