Pochodzący z Augustowa miłośnik historii, muzyki, filmu i starych fotografii. Założyciel i pomysłodawca portalu kurortaugustow.pl i dobry przyjaciel Kinochłona.
Obywatele i Obywatelki był to pokaz, jakich teraz ze świecą szukać! Duch przeszłości aromatyczną wonią tzw. "kaczego żeru" i galarety (koniecznie z octem!) unosił się w powietrzu...
Tego majowego wieczoru zaprezentowaliśmy Państwu zestaw Polskich Kronik Filmowych. Było wesoło, i choć był to trochę gorzki śmiech przez łzy razem przypomnieliśmy sobie, za czym w PRL-u stało się w kolejkach, co budziło grozę, co martwiło, a co, po prostu, było zabawne. Ku naszej radości, zestaw tych krótkich filmów, które niegdyś oglądało się przed każdym filmem oglądanym w kinie, spotkał się ze sporym zainteresowaniem i życzliwym przyjęciem z Państwa strony - Miejski Dom Kultury pękał w szwach i kipiał od pozytywnych emocji.
Gościem tego niecodziennego pokazu był wielki przyjaciel Kinochłona - Radosław Bućko, Pochodzący z Augustowa miłośnik historii, muzyki, filmu i starych fotografii. Założyciel i pomysłodawca portalu kurortaugustow.pl. Poza opowieścią o Polskich Kronikach Filmowych, miał dla nas olbrzymią niespodziankę - dwa filmy autorstwa Janusza Michałowskiego. Buła to pierwsza publiczna projekcja tych produkcji - dzięki pierwszej zobaczyliśmy augustowskie targowisko lat '60, druga zaś dała nam szansę na spacer ze śródmieścia nad jezioro, również w tamtym okresie. był to prawdziwy rarytas! Nie jedyny tego wieczoru, bo Radek pokazał także zdjęcia dawnego Augustowa i opowiedział trochę o portalu Kurort Augustów, a młodsza część naszej widowni dowiedziała się kim był Ludwik Jaworski, którego zdjęcia zamieszczane są na portalu. Jak do tego doszło, że tysiące negatywów Jaworskiego trafiło do Radka i jak przebiega proces archiwizacji tego materiału? - wie każdy, kto tego wieczoru był z nami :)
Wieczór ten był niezwykły pod każdym względem - staraliśmy się przenieść Państwa do czasów PRL-u, stąd nieco zakurzone zabytkowe już sprzęty na scenie, archiwalne wydania "Przyjaciółek" leżące na krzesłach no i Kawiarenka PRL-u, w której można było skosztować nie tylko kapslowanej oranżady z butelki, i nieco mocniejszych trunków serwowanych dzięki uprzejmości Klubu Iskra, ale też wrzucić na ząb przysmaki tamtych lat. Dzięki kulinarnym zdolnościom Agnieszki, Beaty i Joli z Rady Programowej, mogliście Państwo uraczyć się galaretą drobiową, podaną w stylu epoki, wspaniale rozpływającym się w ustach przysmakiem, który do dziś króluje na polskich stołach - sałatką warzywną "kaczy żer", by na deser zagryźć substytutem czekolady - nieśmiertelnym blokiem. A to jeszcze nie koniec kulinarnych rewelacji! Dzięki uprzejmości Augustowianki, mogliście Państwo spróbować wody mineralnej w zupełnie nowej odsłonie, czyli w butelce 0,7 litra - "Augustowianka ACTIVE".
A dziś, dziś zostały nam tylko zdjęcia - powspominajcie Państwo razem z nami, jak to było... ;) Autor zdjęć w galerii: Jakub Jackiewicz
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Trzeba coś więcej niż iść do wypożyczalni, i wziąć "Swobodnego jeźdźca", aby zostać buntownikiem.
— Dennis Hopper