Przedmieścia Reykjaviku, świeże powietrze, cisza, spokój i idealnie przycięte, zielone trawniki. Sielankowa atmosfera nie może trwać jednak wiecznie: na jednym z osiedli wybucha sąsiedzki konflikt! Kością niezgody jest należące do Baldvina i Ingi stare, wielkie drzewo, które rzuca cień na ogród Eybjorg i Konrada. Błahy problem urasta do absurdalnych rozmiarów, uprzejmym do tej pory sąsiadom puszczają nerwy, a dzikie emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. Tajemniczy sprawca przekłuwa opony samochodu, a zwierzęta domowe zaczynają znikać w niewyjaśnionych okolicznościach. Konieczne staje się zainstalowanie kamer monitoringu. Pojawia się także plotka, że sąsiada widziano z piłą łańcuchową.
– doktor nauk humanistycznych, adiunkt na Wydziale Studiów Kulturowych Uniwersytetu w Białymstoku, gdzie od ponad 20 lat prowadzi zajęcia na z zakresu filmu, sztuki i kultury popularnej. Autor kilkudziesięciu artykułów o tematyce filmoznawczej, współautor dwóch publikacji książkowych. Obecnie pracuje nad monografią naukową o twórczości Rubena Östlunda. Mocno związany z lokalnym środowiskiem filmowym. Członek kolektywu Kaufman Bros & Sistas. Współautor albumu i wystawy „Wyśniona historia kina na Podlasiu”. Były członek kabaretu „Widelec”, prezenter, selekcjoner Międzynarodowego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych ŻUBROFFKA. Autor licznych prelekcji w wielu kinach studyjnych, współpracujący z dyskusyjnymi klubami filmowymi. Autor niezależnych produkcji filmowych oraz filmów dokumentalnych realizowanych m.in. w USA, Sudanie Południowym, Turcji, Rosji, Norwegii, Gruzji, Kazachstanie i na Białorusi. Często pracuje z młodzieżą w ramach warsztatów filmowych w Polsce (Solniki 44, Krasne, Supraśl) i za granicą (Czechy, Białoruś, Gruzja, Krym). Prywatnie tata Helenki, półmaratończyk i charyzmatyczny wielbiciel ruchomych obrazów.
Dzięki Łukaszowi Adamskiemu, który – jak zawsze, gdy u nas gości – film, choć odrobinę przytłaczający i na pewno nielekki, był „do przejścia”. W prelekcji filmoznawca z Białegostoku opowiedział nam sporo o Islandii i o tajnikach powstawania filmu, dzięki czemu wiele spraw było bardziej zrozumiałych. Wszyscy ci, którzy zastosowali się do jego wskazówek odnośnie tego, na co zwrócić uwagę podczas seansu, na pewno wychwycili w nim wszystko to, co było ważne dla zrozumienia tej produkcji. Sam film był dwuwątkową opowieścią, która z jednej strony przedstawiła tylko z pozoru błahy konflikt sąsiedzki, z drugiej zaś – wycinkiem z życia młodego Islandczyka, którego niespodziewanie wyrzuca z domu żona. Mężczyzna, przeprowadza się do rodziców (to jedni ze skonfliktowanych sąsiadów) i musi znaleźć sposób na poradzenie sobie z tą trudną sytuacją. Filmu, choć było w nim trochę elementów komediowych, wcale nie oglądało się prosto…
Ale za to jaka była dyskusja po seansie! Wiele głosów, wiele opinii. Wynika z nich, że kinochłonowej widowni film się podobał, choć bardzo go przeżyli. Jak z rękawa sypały się spostrzeżenia na temat muzyki i sposobie kręcenia zdjęć. Jednak najwięcej głosów dotyczyło konstrukcji bohaterów. Próbowaliśmy wczuć się w ich sytuację – zrozumieć emocje, mechanizmy działania i dlaczego to wszystko potoczyło się, jak się potoczyło i doprowadziło do tak tragicznego finału. Konkluzję tej dyskusji można zawrzeć chyba w zadaniu – że coś co na początku wydaje się błahostką, może urosnąć do gigantycznych rozmiarów zmieniając się w problem nie do przeskoczenia… Jest tylko jedna metoda zapobiegania – komunikacja. Większość problemów da się rozwiązać, jeśli je tylko konkretnie przedyskutować.
Dziękujemy Państwu za ten wieczór i tak płomienną, owocną dyskusję – właśnie za takie spotkania kochamy naszą widownię! A na koniec zapraszamy do galerii. Czas w kadrze zatrzymał dla nas Jakub Jackiewicz:
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Choćby jedna osoba do Was przyszła to macie puścić jej film.
— Krzysztof Kieślowski