Muzyk punkrockowy żyje od imprezy do imprezy. Przygoda na jedną noc odmienia jego codzienność.
Wiodący monotonne życie parkingowy zostaje niespodziewanie aresztowany.
Portier pracujący w robotniczym hotelu znajduje walizkę z opozycyjnymi ulotkami. Kiedy zgłasza ten fakt władzom, wywołuje lawinę nieoczekiwanych wydarzeń.
Siergiej Łoźnica w najnowszym fabularnym filmie "Donbas" w hipnotycznym, pełnym groteski stylu, zabiera nas w podróż przez kolejne kręgi piekła wojny hybrydowej we wschodniej Ukrainie. Noworosja - państwo-widmo, rządzone przez watażków, istniejące tylko dzięki wsparciu mitycznej matki - Rosji. Tu propaganda uchodzi za prawdę, wojna za pokój, a nienawiść deklarowana jest jako miłość. Łoźnica zrobił film na wskroś nowoczesny. Odwołuje się do tego, jak dziś postrzegamy świat - często pokawałkowany na dziesiątki filmików, które scrollujemy z rosnącą obojętnością. Film, podzielony na 13 segmentów, będący galerią osobliwych postaci, zmierza ku szokującemu finałowi. "Donbas" to opowieść o współczesnym człowieczeństwie i cywilizacji w dobie post-prawdy i fake-newsów, o każdym z nas.
"Kingsajz" czyli "...gdy wszystko jest za małe za krótkie zmień swój rozmiar zostań krasnoludkiem...." Kto powiedział, że krasnoludków nie ma? Mistrz polskiej komedii, Juliusz Machulski przenosi widzów do Szuflandii, tajemniczej krainy mieszczącej się w podziemiach Instytutu Badań Czwartorzędu, gdzie owszem krasnoludki sobie żyją dość licznie… A jeden z nich strzeże tajemnicy eliksiru o nazwie kingsajz. Pozwala on zyskać rozmiary człowieka i zamieszkać w krainie ludzi, gdzie można się cieszyć wolnością i... kobietami. A kiedy taką kobietą może być fantastyczna Katarzyna Figura, w latach 80-będąca symbolem seksu i okrzyknięta przez Amerykanów polską Marilyn Monroe, to wyzwanie staje się jeszcze większe. Wspaniała muzyka Krzesimira Dębskiego, niezapomniany klimat lat 80’, doskonała obsada i fantastyczna scenografia – to właśnie "Kingsajz", bajka dla dorosłych z oczywistym przesłaniem, które odczytać można w kultowych dialogach: "Świeże macie muchy? – Prosto z dzisiejszej pajęczynki! – To dla mnie raz. – Talon proszę. Muchy tylko na talony!" "Oż ty w dziuplę kopany!... Ty!... A ty sam jesteś polokoktowiec! Niuchać tu przyszedł! Zdradziliście, wymusiliście, nadużyliście... ale jesteście na liście".
Adam (Dawid Ogrodnik), na co dzień pracujący za granicą, w Wigilię Bożego Narodzenia odwiedza swój rodzinny dom na polskiej prowincji. Z początku ukrywa prawdziwy powód tej nieoczekiwanej wizyty, ale wkrótce zaczyna wprowadzać kolejnych krewnych w swoje plany. Szczególną rolę do odegrania w intrydze ma jego ojciec (Arkadiusz Jakubik), brat (Tomasz Ziętek), z którym Adam jest w konflikcie oraz siostra (Maria Dębska) z mężem (Tomasz Schuchardt). Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy świąteczny gość oznajmia, że zostanie ojcem. Wtedy, zgodnie z polską tradycją, na stole pojawia się alkohol. Nikt z rodziny nie spodziewa się, jak wielki wpływ na życie ich wszystkich będą miały dalsze wydarzenia tej wigilijnej nocy.
Cinema Paradiso opowiada historię znanego włoskiego reżysera Salvatore (Jacques Perrin), który po latach powraca pamięcią do czasów dzieciństwa spędzonego w małym sycylijskim miasteczku. Cały świat zaaferowany jest wydarzeniami politycznymi po II wojnie światowej, jednak tutaj, w prowincjonalnym miasteczku, ludzie żyją swoimi sprawami, a ich jedyną rozrywką są filmy wyświetlane w kinie parafialnym "Paradiso". Toto (Salvatore Cascio), jak nazywają w mieście małego Salvatore, przyjaźni się z miejscowym kinowym operatorem Alfredo (Philippe Noiret), który wprowadza chłopca w magiczny świat ruchomych obrazków. Toto dzień po dniu spędza w ciemnej kinowej sali, chłonąc pojawiające się na ekranie obrazy i marząc o samodzielnym robieniu filmów. Kino staje się także dla niego źródłem pierwszych miłosnych doświadczeń. Oto pojawia się Elena (Agnese Nano), najpiękniejsza dziewczyna w miasteczku, w której zapatrzony w filmowe romanse Toto szaleńczo się zakochuje.
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Trzeba coś więcej niż iść do wypożyczalni, i wziąć "Swobodnego jeźdźca", aby zostać buntownikiem.
— Dennis Hopper