Film przenosi widzów w czas przełomu lat 70-tych i 80-tych, a jego akcja rozgrywa się po dwóch stronach żelaznej kurtyny równocześnie. Hans (Gierszał) żyje w tętniącym życiem Strasburgu, korzystając z możliwości, jakie daje Zachód. Wtapia się w lokalną społeczność, jednocześnie prowadząc działalność szpiegowską. Bitner (Schuchardt) mieszka z rodziną w Gdańsku, pracuje w stoczni. Pozornie nic nie łączy obu mężczyzn, jednak przeszłość skrywa tajemnicę, która postawi ich przed koniecznością zmierzenia się z własnymi słabościami i namiętnościami. Obaj staną przed pytaniem dotyczącym swojej tożsamości.
W trakcie letniego obozu dla językoznawców rozgrywa się konflikt pomiędzy dwoma pracownikami naukowymi, różniącymi się nie tylko wiekiem, ale i postawą życiową. Młody magister Kruszyński jest idealistą; z kolei starszy docent Szelestowski to cynik. Grany przez Zbigniewa Zapasiewicza Szelestowski jest postacią tak zdeprawowaną i charyzmatyczną, że powinien trafić do panteonu ekranowych czarnych charakterów, gdzie miałby za towarzystwo m.in. Dartha Vadera. Przez cały czas stara się pozbawić młodszego kolegę złudzeń na temat akademickiego środowiska i całego świata. Mężczyźni przechadzają się po ośrodku i jego sielskich okolicach, trzymając dłonie dystyngowanie założone za plecami i tocząc długie intelektualne dysputy. Z czasem w ich relacjach jest coraz mniej konwenansów, a coraz więcej otwartej wrogości. Film Krzysztofa Zanussiego to żelazny klasyk kina moralnego niepokoju.
Czy potrafilibyśmy zaprzyjaźnić się ze swoim rodzicem, gdyby nasze wspólne drogi przecięły się w czasie, kiedy oboje byliśmy dziećmi? Taka sytuacja przytrafia się ośmioletniej Nelly, która spotyka rówieśniczkę łudząco podobną do swojej matki. To niecodzienne wydarzenie staje się punktem wyjścia do opowieści o przyjaźni, potrafiącej przekroczyć pokoleniowe bariery i zarazem studium potęgi dziecięcej wyobraźni. Céline Sciamma, autorka nagrodzonego w Cannes "Portretu kobiety w ogniu", w swoim najnowszym filmie porusza motyw przepracowywania żałoby (bohaterów poznajemy w momencie odejścia nestorki rodziny), jednak na pierwszy plan wydobywa niezwykłą czułość rodzinnych relacji i celebruje ciekawość świata, którą zaraża nas młodziutka Nelly.
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Poczucie szczęścia, że żyjemy, a równocześnie poczucie, że lepsi od nas zginęli, prowadziło po wojnie nas, artystów, do bycia głosem zmarłych.
— Andrzej Wajda