W 1989 roku grupa upartych, odważnych, niezależnych dziewczyn stworzyła pierwszą w historii kobiecą załogę startującą w super prestiżowych i ekstremalnie niebezpiecznych regatach Whitbread Round the World Race. Zgromadziła je na jachcie "Maiden" Tracy Edwards: buntowniczka i uciekinierka z domu. "Dziewczyny na morzu to same problemy". "Dziewczyny na statkach nadają się wyłącznie do kuchni" - słyszała od początku swojej wielkiej przygody z żeglowaniem. Walczyła więc nie tylko z groźnym żywiołem, ale także z lekceważeniem i pogardą.
Film to opowieść o mieszkańcach wsi Stare Juchy na Mazurach, z której od początku lat 80. XX wieku wyemigrowało do Islandii ponad 400 mieszkańców, co stanowiło ponad połowę całej społeczności. Zbiorowa emigracja części populacji, przyczyniła się do powstania niezwykłej więzi między tą odległą od Polski wyspą a prowincjonalną częścią Mazur. Ci, którzy wyjechali rozpoczęli nowe życie. Ci, którzy zostali - w większości reprezentanci starszego pokolenia - wciąż mają nadzieję na powrót bliskich. Duża odległość pomiędzy członkami rozbitych rodzin nie pozwala im na bezpośredni kontakt. Alternatywą dla tej sytuacji pozostają tylko "spotkania" w świecie wirtualnym. Film, poprzez nowatorską metodę wykorzystującą projekcje nagrań rozmów prowadzonych za pośrednictwem Skype’a, próbuje uchwycić, w jaki sposób wolność, otwarcie na świat, mobilność i nowoczesna technika wpływają na przewartościowanie widzenia siebie i swoich bliskich, a także redefiniują pojęcie obecności drugiego człowieka.
"Symfonia Fabryki Ursus" to filmowe podsumowanie pięcioletniej pracy artystyczno-badawczej Jaśminy Wójcik ze społecznością byłych pracowników fabryki Ursus. Dokument ma szczególną wartość społeczną - dostarczy zbiorowej narracji lokalnej wspólnocie, osieroconej narracyjnie i symbolicznie po zamknięciu fabryki. Artystka skorzystała nie tylko z wywiadów mówionych, ale i pamięci ciała - zaproszeni do udziału w filmie byli pracownicy fabryki mieli odtwarzać gesty, czynności i dźwięki związane z ich codzienną pracą.
W 2013 roku do londyńskiego warsztatu Desmonda Gentle na Camden Market trafia klientka z prośbą o dostrojenie pianina. Jest nauczycielką, poślubiła mężczyznę z Ladakh w Himalajach i planuje przenieść się do 1000-letniej wioski w stanie Zanskar. Opłakuje fakt, że lokalna szkoła nie ma pianina. Mieści się w jednej z najbardziej odizolowanych osad na świecie, położonej na wysokości 4267 metrów nad poziomem morza. Na swoje 65. urodziny Desmond postanawia podjąć się trudnego wyzwania. Wyrusza w podróż z Londynu w głąb indyjskich Himalajów ze 100-letnim pianinem, transportowanym przez górskie przełęcze z pomocą jaków i kuców. Miejscem docelowym jest szkoła podstawowa w Lingshed. Jeśli mu się uda, będzie to najwyżej położone miejsce, na które kiedykolwiek wniesiono pianino i jednocześnie największe osiągnięcie w jego 40-letniej zawodowej karierze. Będzie to również symboliczny triumf muzyki, która w ten sposób połączy różne kultury i światy.
Słoń cyrkowy, który nie może robić sztuczek, jest zbędny. Gdy zapada decyzja o pozbyciu się go, córka dyrektora wykrada Florę i wyrusza do rezerwatu.
Trzynastoletni Steve (Sunny Suljic) czuje się przytłoczony duszną atmosferą rodzinnego domu w Los Angeles. Wychowywany przez samotną matkę (Katherine Waterston), skonfliktowany ze starszym bratem (Lucas Hedges) szuka ujścia dla wrzącego w nim buntu w muzyce i deskorolce. W grupie kilka lat starszych, doświadczonych skaterów nie tylko zyskuje akceptację i odkrywa tajniki dobrej jazdy, ale również poznaje smak wolności oraz związanych z nią pokus i niebezpieczeństw.
Radość, złość, smutek, strach, samotność, wstyd i poczucie winy. Adaś Miauczyński powraca do czasów swojego dzieciństwa, kiedy – jak większość z nas – miał spory problem z nazywaniem towarzyszących mu wtedy emocji. Aby poprawić jakość swego dorosłego już życia, postanawia powrócić do tamtego nie do końca – jak się okazuje – beztroskiego okresu, by nauczyć się przeżywania siedmiu podstawowych uczuć. Ta ekstremalnie nieprzewidywalna podróż do przeszłości obfituje w szereg przezabawnych, wręcz komicznych sytuacji, ale niesie za sobą również moc wzruszeń i refleksji.
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Poczucie szczęścia, że żyjemy, a równocześnie poczucie, że lepsi od nas zginęli, prowadziło po wojnie nas, artystów, do bycia głosem zmarłych.
— Andrzej Wajda