W mieście wojewódzkim, gdzie życie polityczne toczyło się sennie według kalendarza oficjalnych narad i rytualnych partyjnych zebrań, wybuchła sensacja. W kinie "Wolność" aktorzy występujący w jakimś durnym "polskim filmie", będącym owocem nie tyle potrzeby ducha, co konieczności spłacenia serwitutów władzy, zbuntowali się i samowolnie zmienili swe role. Sensacja nagoniła publiczność do kina. A jakże tu pozwolić na rozpowszechnianie tych wszystkich nieprawomyślności, jakie zbuntowani aktorzy wygłaszają z ekranu? [opis festiwalowy]
redaktor naczelna „Polish Film Magazine”, szefowa dzialu polskiego w miesięczniku "Kino". Jej teksty można przeczytać także w Cineuropa.org, Culture.pl, a także posłuchać w podcaście Nowy Tygodnik Kulturalny.
Należy do polskiej sekcji FIPRESCI, czyli międzynarodowej zrzeszającej krytyków filmowych z całego świata, zasiadała w jury festiwali w Toronto, Sztokholmie, Wiedniu, Tallinnie czy Salonikach.
Cennik znajdziecie w zakładce "Bilety"
Poczucie szczęścia, że żyjemy, a równocześnie poczucie, że lepsi od nas zginęli, prowadziło po wojnie nas, artystów, do bycia głosem zmarłych.
— Andrzej Wajda